- Rozgrywki
- Rozgrywki młodzieżowe
- Imprezy PZPS
- Komunikaty
- Temp
- Konferencja prasowa po drugim półfinale PP mężczyzn w Gdańsku
Jolanta Kaczorowska/fot. Piotr Sumara, 18 kwietnia 2015
W drugim meczu półfinałowym Pucharu Polski Asseco Resovia Rzeszów wygrała z Jastrzębskim Węglem 3:1. MVP spotkania został Jochen Schops. Na pomeczowej konferencji powiedzieli:
Michał Łasko, kapitan Jastrzębskiego Węgla
– Po raz kolejny w tym sezonie składamy gratulacje Resovii. Pokazali, że są lepszą drużyną od nas, więc akceptujemy ten wynik sportowy. Teraz myślimy już o jedynej rywalizacji, jaka nam pozostała, czyli walce o brązowy medal mistrzostw Polski z PGE Skrą Bełchatów. Resovii życzymy powodzenia w obydwu finałach.
Roberto Piazza, trener Jastrzębskiego Węgla
– Pragnę pogratulować przeciwnikowi. W tym sezonie zagraliśmy z Rzeszowem wiele spotkań, ale nie mogliśmy znaleźć na nich recepty, bo wszystkie spotkania z nami wygrali. Staraliśmy się dziś zagrać najlepiej jak potrafimy, aby zmienić tę niechlubną statystykę, ale niestety znowu się nie udało. Duża różnica w kontrataku to jest to, co zadecydowało o zwycięstwie Asseco Resovii Rzeszów. Życzę im szczęścia, zarówno jutro, jak i w rywalizacji o mistrzostwo Polski.
Oleg Achrem, kapitan Asseco Resovia Rzeszów
– Bardzo cieszymy się z tego, że wygraliśmy dzisiejsze spotkanie. Bardzo nam na nim zależało. Wiedzieliśmy, że przed nami stanęła dobra drużyna, która potrafi wygrać. W pierwszym secie zabrakło nam trochę koncentracji i przegraliśmy odsłonę. Ale cieszę się, że chłopaki się odbudowali i skończyli mecz wygraną. Drużyna z Gdańska pokazuje dobry poziom gry w tym sezonie i nie przypadkiem doszła do finału. Udowodniła to, wygrywając trzy mecze ze Skrą, tak samo i dzisiejsze spotkanie. Udowodniła, że jest zdecydowanie najmocniejszą drużyną od bełchatowian. Jutro będzie ciekawy mecz i my do tego spotkania podejdziemy mocno skoncentrowani. Dla nas ważne spotkanie, aby psychicznie poczuć się komfortowo przed dalszą walką.
Andrzej Kowal, trener Asseco Resovia Rzeszów
– Cieszymy się z tego zwycięstwa, bo był to dla nas ciężki mecz, zresztą jak każdy inny, który z nimi rozegraliśmy. Zawsze kończył się takim samym wynikiem, ale każdy miał swoją historię. Dziś zaczęliśmy mało agresywnie i to przełożyło się na przegraną końcówkę w pierwszym secie. Graliśmy po to, aby zagrać w finale. Jutro będziemy się bili z Gdańskiem i zobaczymy, co przyniesie jutrzejszy dzień.
www.pzps.pl to oficjalny serwis Polskiego Związku Piłki Siatkowej