JK, 14 października 2013

W piątek i sobotę zainaugurowane zostały rozgrywki PlusLigi. Jednym z faworytów rywalizacji jest wielokrotny mistrz kraju PGE Skra Bełchatów. W składzie siedmiokrotnego mistrza Polski jest kilku nowych graczy. Zespół prowadzi były zawodnik tego klubu Miguel Falasca.

W pierwszej kolejce sezonu PlusLigi PGE Skra Bełchatów pokonała LOTOS Trefl Gdańsk 3:1. - Potrzebujemy czasu, aby się zgrać, a gra ma nas cieszyć – powiedział środkowy PGE Skry Bełchatów, były reprezentant Polski, Karol Kłos.

pzps.pl: Przed sezonem nazwał Pan PGE Skrę bełchatowskim walcem? Dlaczego?
Karol Kłos: Nazwałem nas tak żartobliwie, bo udało nam się wygrać wszystkie sparingi, ale broń Boże nie czujemy się jak walec. Było widać w sobotnim spotkaniu.

- Mecz nie był łatwy.
- Pierwszy set był bardzo nerwowy i przegraliśmy. W tym fragmencie meczu to zawodnicy LOTOSU Trefla  Gdańsk lepiej przyjmowali nasze zagrywki. Ale w kolejnych trzech to my postawiliśmy na mocny serwis i grało się nam zdecydowanie lepiej, zwłaszcza blokiem. Myślę jednak, że takich meczów jak dzisiejszy będzie jeszcze dużo. Ale nieważne ile wygrywamy, najważniejsze że zwyciężamy.

- Z poprzedniego zespołu zostało pięciu zawodników. Potrzebujecie dużo czas, aby się zgrać?
- Na pewno potrzebujemy trochę czasu. Ale z każdym meczem na pewno będzie się nam grało łatwiej i ta drużyna będzie się kształtowała.

- Trener był kiedyś kolegą z drużyny? Jak jest teraz? Słuchacie go?
- Już jak graliśmy razem, to  odbierałem Miguela Falascę jako dobrego nauczyciela. Zawsze ma bardzo cenne uwagi, stara się poukładać naszą drużynę. Osobiście cieszę się, że mamy takiego trenera i mam nadzieję, że ta współpraca nadal będzie taka dobra i przyniesie efekty.

- A jak się wygląda Pana rywalizacja na środku z przyjacielem Andrzejem Wroną?
- Oj to może być ciężki temat (śmiech). W tym meczu wyszedłem w podstawowym składzie i grałem. Ale Andrzej jest bardzo dobrym zawodnikiem, który grał już w reprezentacji, więc rywalizacja będzie trudna. Ale jak się  ma takiego godnego rywala, to można podnosić swoje umiejętności.

- Jakie cele postawiono przed zespołem?
- W każdym meczu wygrywać. To nam trener cały czas powtarza, i na każdym treningu, i przed każdym meczem. Nie zakładamy, czy będziemy mieć medal, czy nie, czy zdobędziemy Puchar Polski, czy w ogóle wejdziemy do finału. Mamy grać do końca, tak jak pokazaliśmy to dziś w trzech setach. Gra ma nas przede wszystkim cieszyć.

- Czego więc życzyć zawodnikom Skry na sezon?
- Myślę, że przede wszystkim zdrowia. I trochę szczęścia.

www.pzps.pl to oficjalny serwis Polskiego Związku Piłki Siatkowej