Katarzyna Porębska, EA, 20 lipca 2014

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zdobyli złoty medal podczas The Hague Transavia Grand Slam 2014. - To historyczne zwycięstwo dla Polski - powiedział po finałowym meczu Grzegorz Fijałek.

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel pokonali Seana Rosenthala, Philipa Dalhaussera (USA) 2:1 (21:18, 13:21, 15:13) w finałowym meczu turnieju The Hague Transavia Grand Slam. O losach tego emocjonującego spotkania zadecydował tie break, w którym więcej inicjatywy mieli Polacy. Prowadzili oni m.in. 6:4 i 8:7.

- To historyczne zwycięstwo dla Polski - powiedział po finałowym spotkaniu Grzegorz Fijałek. I dodał - Co roku lepiej prezentujemy się w Hadze. W przyszłym roku w Holandii rozegrane zostaną mistrzostwa świata, a tegoroczny turniej jest dobrym przetarciem przed najbliższym czempionatem. W tym kraju jest wielu polskich fanów. Cieszę się z tego bardzo, bo to jest dobra motywacja do jeszcze lepszej gry.

Pod koniec trzeciego seta gdy Amerykanie mocno naciskali polscy zawodnicy poprosili o czas. Fijałek wyznał, że kluczem do zwycięstwa była koncentracja, o której rozmawiali z Mariuszem Prudlem podczas pauzy.

- Na czasie powiedzieliśmy sobie, że musimy się skoncentrować. Jak powiedzieliśmy tak zrobiliśmy. To nam pomogło! Nie mogę powiedzieć jaka dokładnie była nasza taktyka, że po raz drugi w tym sezonie pokonaliśmy Amerykanów. W pierwszym secie dość dobrze zagrywaliśmy, co nam bardzo pomogło. Z kolei w drugiej partii sytuacja się odwróciła i to nasi przeciwnicy, zdobyli kilka punktów dzięki serwisowi. Tie-breaka graliśmy punkt za punkt, na szczęście w końcówce okazaliśmy się lepsi. Idziemy się napić szampana przed naszym lotem do Los Angeles, bo nie mamy więcej czasu na świętowanie w Holandii z naszymi polskimi fanami - powiedział Grzegorz Fijałek.

Bardzo zadowolony z pierwszego złotego medalu w FIVB World Tour jest Mariusz Prudel. - To jest nasz wielki sukces. Podczas tego turnieju prezentowaliśmy naprawdę wysoki poziom. Utrzymaliśmy koncentrację do samego końca. W Hadze kibicowało nam wiele osób z Polski, byli nasi przyjaciele, a także osoby mieszkające i pracujące w Holandii. Grając tu czułem się tak, jakbym był w Polsce! - zakończył Prudel.

W tym sezonie w zawodach tej rangi Polacy zajęli drugie miejsce - w czerwcu w Moskwie. Tę samą lokatę wywalczyli dwukrotnie w 2011 roku - w norweskim Stavanger i Starych Jabłonkach.

W spotkaniu o brązowy medal Emanuel i Pedro zwyciężyli Alisona i Bruno (wszyscy Brazylia) 2:1 (12:21, 21:16, 15:11).

www.pzps.pl to oficjalny serwis Polskiego Związku Piłki Siatkowej